Tak zachowuje się rodzina nie leczona, która przetrwałą zimę. Wyciągając odsklepione poczwarki nie zauważyłem jednak w nich warrozy na dnie. Warroza już z nich uciekła ?, a może jej nie było?.
"Człowiek dobiera cechy tylko dla własnej korzyści; natura dobiera jedynie to, co korzystne dla organizmu" Charles Darwin
niedziela, 17 kwietnia 2016
środa, 6 kwietnia 2016
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Podsumowanie pierwszej zimy bez leczenia.
Pogoda dopisuje, pszczoły znoszą duże ilości pyłku więc mogę podsumować straty zimowe. Z 37 rodzin pozostało 3 (8%). Wszystkie ruszyły z dużym impetem w nowy sezon dając nadzieje na szybkie odbudowanie strat. Jedna z rodzin jest nico słabsza lecz widać w niej rozpęd i dynamikę co dobrze rokuje na przyszłość. W połowie kwietnia podejmę pierwsze próby wychowania matek po rodzinach, które przetrwały pierwsze starcie z pasożytem varroa oraz innymi patogenami.
środa, 30 marca 2016
czwartek, 17 marca 2016
Mrowisko na pasieczysku
Takie mrowisko może być zagrożeniem dla rodzin pszczelich, jednak mrówki odgrywają też ważną rolę w oczyszczaniu pasieczyska ze zmarłych pszczół co na pewno przyczynia się do zapobiegania rozwojowi chorób.
sobota, 5 marca 2016
poniedziałek, 29 lutego 2016
Inkubator z mikrofali za 50zł cz.1
Myśląc przyszłościowo o wychowie matek pszczelich postanowiłem zaopatrzyć się w inkubator. Dostępne na rynku profesjonalne cieplarki-inkubatory są bardzo drogie, a zainwestowane pieniądze nie zwróciły by się chyba nigdy (w moim przypadku). Posiadając trochę wiedzy z zakresu elektroniki postanowiłem wykonać takie urządzenie praktycznie za grosze. Postawiłem na użycie mikrofalówki jako bazy do projektu. Do sterowania temperaturą oraz wilgotnością postanowiłem użyć arduino. Dostępne termostaty na rynku nie do końca mnie satysfakcjonują ponieważ nie sterują grzałką w sposób aktywny (płynny). W moim projekcie moc grzałki będzie dostosowywana do temperatury wewnątrz inkubatora (grzanie podstawowe do momentu osiągnięcia 35st C oraz grzanie podtrzymujące ową temperaturę). Możliwe będzie to dzięki wykorzystaniu PWM (modulacja szerokości impulsu) mikrokontrolera oraz własnoręcznie wykonanej grzałki Rys.1 oraz Rys.2
Rys.1 Rys.2
Rezystory w kawałku rury nagrzewają się, natomiast wentylator powoduje przepływ powietrza. Taki układ daje możliwość zarówno regulacji mocy ciepła wytwarzanego w opornikach (4 X 1Ohm + 3 X 0,2Ohm - 26W) oraz siły strumienia powietrza wytwarzanego przez wiatraczek. Cały układ pobiera nieco ponad 2.6A przy 12V czyli 31W, odliczając spadki napięć na przewodach oraz tranzystorze sterującym (element mocy) nie powinna zostać przekroczona maksymalna moc jaką mogą oddać rezystory (Symulacja Rys.3)
Rys.3
Sama mikrofalówka wymagała wypatroszenia Rys.4.
Rys.4
Niepotrzebne części zostały zdemontowane (być może część z nich jeszcze kiedyś wykorzystam). W kolejnym etapie prac docieplone zostały ścianki oraz założona została sylikonowa uszczelka pod drzwiczki Rys.5.
Rys.5
Wstępne testy pokazały, że przednia szybka jest zbyt cienka więc wstawiłem 3mm plexe Rys.6.

Rys.6
Część 2 ukaże się w kwietniu i zostanie podsumowana filmem. Pozdrawiam i zachęcam do komentowania :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)






