Kolejne rodziny nie doczekały wiosny 2016. To już nie tylko warroza, w spadłych rodzinach można było zauważyć ślady kału na plastrach (nosemoza ?).
Na przednówku pozostało 3 rodziny, które mają szansę doczekać pierwszego oblotu. Jest to bardzo mały procent jednak nawet taka ilość rodzin daje nadzieje.
Domniemam (rysunek poniżej), że jedna z matek podjęła już czerwienie (buckfast (POL)). Nie jestem zadowolony z tego faktu, ponieważ daje to szanse warrozie na szybki rozwój i jednocześnie nękanie moich pszczół.
Pozostałe rodziny jak na razie siedzą spokojnie i nie przejmują się ciepłymi promieniami słońca. Każde dodatkowe dni bez czerwiu eliminują kolejne osobniki samic varroa z przyczyn wieku.
Najbliższy sezon będzie inny niż poprzednie, nie planuje odwirowywać z byt wiele miodu (może kilka słoików) - cały potencjał rodzin poświęcę na rozwój, tak aby odbudować pasiekę.