Rojenie pszczół jest naturalnym sposobem na ich podział i stanowi dobrą bazę dla pszczelarzy, którzy chcą szybko powiększyć liczebność pasieki. Niestety jak można łatwo zaobserwować w dzisiejszej dobie nie tylko zdrowe i silne rodziny ulegają podziałom. Dochodzi do sytuacji opuszczania przez pszczoły własnych siedlisk w poszukiwaniu oswobodzenia od patogenów. Fakt ten może zmienić postrzeganie rojów jako silnych, zdrowych i gotowych do działania. Ostatnie kilka lat skłoniło mnie do pewnego zastanowienia, czy warto łapać roje nie znanego pochodzenia. Sezon ten przypieczętował moje obawy. Z dwóch rojów, które przywiozłem oba borykają się z grzybicą kamienną co znacząco osłabia ich rozwój. W związku z tym, iż podjąłem próby prowadzenia pasieki bez użycia środków chemicznych służących do leczenia pszczół zastanawiam się czy owe roją będą stanowiły kolejną przeprawę dla innych zdrowych rodzin, czy jednak powinienem interweniować i oddzielić chore osobniki od zdrowych. Są to kolejne znaki zapytania, dla których trudno znaleźć odpowiedź w pszczelarstwie naturalnym.
"Człowiek dobiera cechy tylko dla własnej korzyści; natura dobiera jedynie to, co korzystne dla organizmu" Charles Darwin
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzikie pszczoły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzikie pszczoły. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 lipca 2016
sobota, 13 lutego 2016
Skok w bok
Skok w bok czyli unasienianie matek na terenie pozbawionym pasiek produkcyjnych. Rozwiązanie to może okazać się lepszym niż próba nasycenia własnej okolicy "bogatej" w komercyjne trutnie. Jest to doraźne rozwiązanie, które powinno skrócić drogę do wyhodowania resistance bees. Na wytypowanym terenie żyją pszczoły traktowane po macoszemu co jest jego zaletą. Trzy rodzinne uliki weselne przewiezione zostaną na opisany teren i pozostawione na okres 3 tygodni. Nie wykluczam, że wywiezione matki będą musiały odbyć dłuższe loty godowe przez co część z nich może nie powrócić. Ryzyko to może się jednak opłacić i dać dużą bioróżnorodność nowych pszczół. Z pewnością matki zostaną zapłodnione trutniami posiadającymi cechy nie do przyjęcia dla wielu pszczelarzy. Nie wykluczam wzrostu agresywności. W końcu przyroda nie selekcjonuje "baranków idących na rzeź", a silne, zdrowe osobniki posiadające cechy dające szanse na przeżycie.
sobota, 15 sierpnia 2015
poniedziałek, 4 maja 2015
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)