Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzikie pszczoły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzikie pszczoły. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lipca 2016

Nieznane roje pszczele szansa czy ryzyko.

Rojenie pszczół jest naturalnym sposobem na ich podział i stanowi dobrą bazę dla pszczelarzy, którzy chcą szybko powiększyć liczebność pasieki. Niestety jak można łatwo zaobserwować w dzisiejszej dobie nie tylko zdrowe i silne rodziny ulegają podziałom. Dochodzi do sytuacji opuszczania przez pszczoły własnych siedlisk w poszukiwaniu oswobodzenia od patogenów. Fakt ten może zmienić postrzeganie rojów jako silnych, zdrowych i gotowych do działania. Ostatnie kilka lat skłoniło mnie do pewnego zastanowienia, czy warto łapać roje nie znanego pochodzenia. Sezon ten przypieczętował moje obawy. Z dwóch rojów, które przywiozłem oba borykają się z grzybicą kamienną co znacząco osłabia ich rozwój. W związku z tym, iż podjąłem próby prowadzenia pasieki bez użycia środków chemicznych służących do leczenia pszczół zastanawiam się czy owe roją będą stanowiły kolejną przeprawę dla innych zdrowych rodzin, czy jednak powinienem interweniować i oddzielić chore osobniki od zdrowych. Są to kolejne znaki zapytania, dla których trudno znaleźć odpowiedź w pszczelarstwie naturalnym. 

sobota, 13 lutego 2016

Skok w bok

Skok w bok czyli unasienianie matek na terenie pozbawionym pasiek produkcyjnych. Rozwiązanie to może okazać się lepszym niż próba nasycenia własnej okolicy "bogatej" w komercyjne trutnie. Jest to doraźne rozwiązanie, które powinno skrócić drogę do wyhodowania resistance bees. Na wytypowanym terenie żyją pszczoły traktowane po macoszemu co jest jego zaletą.  Trzy rodzinne uliki weselne przewiezione zostaną na opisany teren i pozostawione na okres 3 tygodni. Nie wykluczam, że wywiezione matki będą musiały odbyć dłuższe loty godowe przez co część z nich może nie powrócić. Ryzyko to może się jednak opłacić i dać dużą bioróżnorodność nowych pszczół. Z pewnością matki zostaną zapłodnione trutniami posiadającymi cechy nie do przyjęcia dla wielu pszczelarzy. Nie wykluczam wzrostu agresywności. W końcu przyroda nie selekcjonuje "baranków idących na rzeź", a silne, zdrowe osobniki posiadające cechy dające szanse na przeżycie.