Zapotrzebowanie na wodę wzrosło, nawet niesprzyjająca pogoda (8 st C + pochmurne niebo) nie odstrasza pszczół. Mimo zamontowanego poidła pszczoły pobierają wodę skąd się tylko da, ja widać na powyższym zdjęciu. Niestety prognozy pogody nie są sprzyjające co może zahamować rozwój rodzin.
"Człowiek dobiera cechy tylko dla własnej korzyści; natura dobiera jedynie to, co korzystne dla organizmu" Charles Darwin
poniedziałek, 30 marca 2015
poniedziałek, 16 marca 2015
Nieco odmienna interpretacja selekcji.
Przeglądając w ostatnim czasie starą literaturę pszczelarska (dr.T.Ciesielski, Bartnictwo) natknąłem się na fragment ("Nieraz się zdarzy, że wylęgła pszczółka jest okaleczała; najczęściej
okaleczenie to dotyka skrzydełek, które jak wyżej wspomniano,
wykształcając się w osobnych woreczkach, są niekiedy
tak sfałdowane, że się rozłożyć nie mogą. Pszczoły taką,
okaleczała pszczółkę szarpią szczękami za ułomny organ,
wskutek czego ta zaniepokojona ustępuje i wynosi się przed
oczko, gdzie spada na ziemię i ginie. Gdy się taką pszczółkę
przed oczkiem spostrzeże, która nieraz nie okazuje nawet
żadnej zewnętrznej ułomności, i wsadzi ją się na powrót do
oczka, to wychodzi ona ponownie"), który dał mi do myślenia i skłonił do nieco odmiennego spojrzenia na moją pasiekę. Mianowicie spojrzenia nań w sposób gdyby jedna rodzina odpowiadała za taką ułomną pszczołę, gdy jest osłabiona, źle wykształcona, (zaatakowana przez warroa nie umiejącą sobie z nią poradzić).
Szukając w tym wszystkim własnej drogi i kompromisu pomiędzy zupełnym nie leczeniem pszczół, a leczeniem całkowitym wszystkich rodzin doszedłem do wniosku że, rodziny, u których będzie widoczna duża inwazja roztoczy połączona z wirusem zdeformowanych skrzydeł będzie likwidowana już na jesieni, co zniweluje problem "pustego ula" oraz zapasów z którymi nie wiadomo co poczynić w zimie. Z kolei u pszczół, które będą zdrowe potraktowane zostaną jednorazowym leczeniem w okresie bez czerwiowym. Postąpię jak pszczoły eliminując najsłabsze osobniki a faworyzując te najlepsze. Zobaczymy jak to się odniesie do praktyki i czy będzie kogo faworyzować.
niedziela, 22 lutego 2015
Nadzieje..
Oto ule dziadka w których pszczoły dawały radę żyć bez leczenia. W jednym jest jeszcze jedna rodzina, którą zamierzam rozmnożyć i zbudować na jej filarach lazy beekeeping. Mam jednak obawy czy zmiana środowiska ulowego na inny nie spowoduje załamania tego systemu...
czwartek, 19 lutego 2015
sobota, 14 lutego 2015
czwartek, 5 lutego 2015
środa, 24 grudnia 2014
Wigilia
Drzewo spadło pomiędzy dwa ule i nic się nie stało, rodzinka żyje. Reszta pasieki też w komplecie(aby tak do wiosny). Temperatura wzrosła do 8st i kilka pszczół krążyło w powietrzu. Z moich spostrzeżeń wynika że pszczoły na dennicy z siatki zachowują się spokojniej od tych w ocieplanych ulach, są jakby bardziej wyluzowane - odstresowane.
Ostatnie lata serwują nam zmianę klimatu i grudzień bardziej przypomina wiosnę niż zimę. Zobaczymy jak będzie dalej.
Wszystkim, którzy odwiedzają mój blog życzę Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku :)
Drzewo spadło pomiędzy dwa ule i nic się nie stało, rodzinka żyje. Reszta pasieki też w komplecie(aby tak do wiosny). Temperatura wzrosła do 8st i kilka pszczół krążyło w powietrzu. Z moich spostrzeżeń wynika że pszczoły na dennicy z siatki zachowują się spokojniej od tych w ocieplanych ulach, są jakby bardziej wyluzowane - odstresowane.
Ostatnie lata serwują nam zmianę klimatu i grudzień bardziej przypomina wiosnę niż zimę. Zobaczymy jak będzie dalej.
Wszystkim, którzy odwiedzają mój blog życzę Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






